22:20:02
2011-10-02
Substytut
Ja grzeczna i kochana. Ja niemal jak anioł. Wierzyłam w to, na prawdę. Wierzyłam, bo to było pewnego rodzaju ostoją, ukojeniem, lekiem na zło tego świata.
Nie jestem pewna, ale chyba za bardzo się zmieniłam i w zbyt krótkim czasie. Szukam nowych doznań, wrażeń, bo za bardzo tęsknię za czymś, czego nie potrafię mieć. Chcę tego co wszyscy, ale nie umiem po to sięgnąc i ląduję na łózku zaścielonym ułudą.
Chwilowe szczęśćie to pomyłka. Mogę się bawić, szaleć i pozwalać sobie na zapomnienie, ale potem wszystko cichnie i zostaje krzyk sumienia.
Pocałunki, uściski, ciepła dłoń, oddech na karku. Czułość i uśmiechy. Wspólna poduszka, śniadanie do łóżka, spacery i tańce.
Proszę, wróć.
Proszę, znajdź mnie.
Tagi: tęsknota,
uczucia,
potrzeba,
wspomnienie
skomentuj (0)